zakony i zgromadzenia

zakony i zgromadzenia

Robić buddyści Worship Buddę

To jest trudne pytanie. Budda powiedział, że przyszedł na ten świat, aby zwrócić uwagę na drogę. Powiedział, że nie patrzeć na palcu, ale w drodze. Więc, dlaczego wszystkie te obrazy Buddy? Czy buddyści czczą go? Czy on jest bogiem dla nich?

Otóż ??Budda nie chcemy, aby ludzie Mu pokłon. W każdym razie, po jego Parinirwany (mijania), jego zwolenników kremacji ciało i zabrał relikwie.http://odzywki-do-rzes.com.pl Wiele z tych zwolenników (szczególnie świeccy jedynek) zaczęli czcić te artefakty, które miały związek z Buddy. Mogą być relikwie jego kremacji lub po prostu sprzeciw, że Budda dotknął w swoim życiu, jak jego żebranie piłki. Ostatecznie zbudowano wielkie i piękne kapliczki do trzymania i czczą tych obiektów.

Dlaczego oni to robią? Jakie jest znaczenie tego kultu? Dobrze, Budda nie jest bogiem. On nie jest jeszcze obecny w tym świecie już. Po jego Parinirwany zdał z cyklu narodzin i śmierci. On już nie istnieje jak my. On nie może wpływać na ten świat, przynajmniej bezpośrednio. To jest dokładnie to, co ci wyznawcy wierzyli.

zakony i zgromadzenia

Wierzyli, że Budda nie był obecny już, ale pozostawił po sobie moc, która poniosła w tych obiektach. Ta moc podtrzymywania może wpłynąć na ich karmę. Oznacza to, wielbiąc te obiekty, które mają moc Buddy, będą mieć lepsze odrodzenie w przyszłym życiu. Pamiętaj, że buddyjska wierzą, że aby osiągnąć nirwanę, trzeba przejść przez dużą liczbę życia. Tak, to lepiej, aby mieć dobre odrodzenie, mając większe szanse na awans w ścieżce do oświecenia w przyszłym życiu.

Świeccy wyznawcy ogół zaangażowane w tego rodzaju kultu. Mnisi i mniszki czczony również te przedmioty, ale z innym cel na uwadze. Czcili te obiekty w rodzaju medytacji, aby otrzymywać przypomnienia nauczania Buddy.

Co mówiliśmy do tej pory mogły być stosowane do tego, co uważa się za medycyna estetyczna poznań tradycyjnego buddyzmu, czyli tradycja praktykowana przez wczesnych społeczności wyznawców po śmierci Buddy.
rankingac
– autor artykułu